RSS
poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Gdybym miała być albumem byłabym najprawdopodobniej "Dots and loops" Stereolab. Najprawdopodobniej - bo jutro druga możliwość.

"Dots and loops" kojarzy mi się z burzliwym okresem w moim życiu, jakieś 4-5 lat temu (może 5-6?), krótkie włosy, częste imprezy, częste randki, wódka zagryzana pomarańczowymi halls (tak, pamiętam takie rzeczy podobnie jak zapachy). Miałam wtedy więcej pewności siebie niż wszystkiego.

Bardzo długi czas chodziłam nucąc:

yearn for romantic compassion
To love is my sole aspiration
For thee who has love in a million
That has burnt unto consternation

(...)

It had to end, became too disappointing
Another end leading a new beginning
I'll try again, the right one will come along
I need someone intoxicating and strong

 

A ty jaką płytą jesteś? Jaką jesteś dziś piosenką?

21:36, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 18 sierpnia 2013

Popijając wino w niedzielny, pochmurny wieczór:

20:49, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 sierpnia 2013

Gdybym miała wybrać piosenkę tego roku, to z pewnością:

19:00, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 sierpnia 2013

21:34, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 sierpnia 2013

Sierpień/ wrzesień 2009.

22:50, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
środa, 31 lipca 2013

22:01, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 lipca 2013

Jeśli myślę o idealnej muzyce do tańca:

19:26, fisz-ka
Link Komentarze (1) »
środa, 24 lipca 2013

Jon Hopkins. Tak musi brzmieć kosmos.

22:24, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 lipca 2013

Gdybym miała wybrać nagranie, które wysłałabym w kosmos byłby to z pewnością Essential Mix Nicolasa Jaara. Odpowiedzią wyboru jest lista utworów, spójrzcie sami- od Twin Peaks, poprzez NSYNC po Marvina Gaye'a. Właściwie nie ma tu zmarnowanej minuty, ani dźwięku, Nico czaruje i zmusza do dalszych poszukiwań.

https://soundcloud.com/everybodywantstobethedj/nicolas-jaar-essential-mix

22:49, fisz-ka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 lipca 2013

Bo piosenki są jak zapachy, słyszysz je (czujesz je) i myślisz: "o, lato 2003", albo " tamtego dnia padał deszcz".

Jest rok 2013, dość przełomowy dla mnie jak się okazało, lato, wszystko lepkie od tygodnia, posprzątałam mieszkanie po ciężkim tygodniu pracy, która nota bene powoli zaczyna sprawiać mi przyjemność.

Ale nie o tym. Tydzień temu osoba w sieci przypomniała mi, że miałam kiedyś bloga foodforsoul, że miałam dużo inspiracji, które podawałam dalej, przypomniałam sobie zielony szablon, zatęskniłam, przecież nadal jest tyle piosenek, które zostają w mojej głowie, tyle książek, dlaczego by znów o tym nie bajdurzyć.

.

.

Skalpel to Wrocław, do którego wybieram się niezmiennie od 6 (?) lat i nadal drogi nie te.

.

.

Joanna Sałyga " Chustka". Przeczytałam w trzy dni, kończąc z uczuciem niedosytu (to właściwie złe słowo w tych okolicznościach), bo przecież musi być coś dalej.

20:54, fisz-ka
Link Komentarze (3) »
1 , 2